Początki znajomości z brandy

Brandy3Coraz częściej spotykam się z brandy. Czy staje się ono modne? Być może, bo kultura picia brandy zatacza coraz szersze kręgi. Ostatnio miałem okazję poznać brandy bliżej, dlatego postanowiłem podzielić się refleksjami.

Poświęcam wpis brandy, niebezzasadnie, ponieważ alkohol ten powstaje z destylowania wina. Zresztą nazwa pochodzi z języka holenderskiego brandewijn (branden – destylować, wijn – wino). Historią nie będę Cię zanudzał, tym bardziej, że w zależności od historyków, jedni mówią, że brandy mogło pojawić się jeszcze w czasach starożytnych, inni zaś twierdzą, że raczej dopiero w średniowieczu.

Jak podawać?

Brandy2Brandy serwujemy w małych, pękatych kieliszkach, które kształtem przypominają tulipana lub po prostu w koniakówkach lub małych kieliszkach. Jeśli chodzi o temperaturę podawania – zależy od szkoły. Jedni będą twierdzić, że należy podawać w temperaturze pokojowej i ew. trzymać kieliszek w taki sposób, aby lekko ogrzewał się trunek. Inni z kolei mówią o lekkim schłodzeniu brandy. Ponieważ nie lubię szufladkowania (tak jak nie szufladkuję wina), proponuję, aby każdy spróbował co mu najbardziej odpowiada. Pite przeze mnie Brandy Belizza smakowała bardziej lekko schłodzona – być może dlatego, że jestem nowicjuszem.

Kiedy pijemy?

Według zasad – po obiedzie. Rozgrzeje żołądek, ze szklaneczką zanurzysz się w fotelu. Sądzę jednak, że brandy nie zaszkodzi łamanie konwenansów. Mało tego, możecie spróbować połączyć brandy z espresso – popić filiżankę mocnej, małej kawy właśnie brandy. Tak trochę w stylu południowym.

A może do gotowania?

Brandy1Jak najbardziej! Brandy znajdziesz w przepisach na sałatki, sosy czy dania. W przypadku deserów też – teraz już wiesz czemu lody płoną? Notabene flambirowanie potraw (skrapianie potrawy i podpalanie) nie powinno trwać dłużej niż 30 sekund. W tym czasie danie przejdzie fajnym smakiem brandy, a alkohol wyparuje. Nie byłbym sobą gdybym nie wypróbował brandy w kuchni. Jeśli ktoś lubi krewetki to polecam podać je z różowym sosem, którego skład jest następujący:

– świeży majonez zmieszany z ketchupem,
– sok wyciśnięty z pomarańczy,
–  odrobina brandy (dodawajcie ostrożnie, żeby znaleźć ‚złoty środek’)
– tabasco
– szczypta soli

Danie wyszło pysznie, a brandy dodało fajnego smaku do sosu, który zrobię jeszcze do innych dań.

Warto próbować

Brandy4

Myślę, że sączenie brandy, bo tak to trzeba nazwać, przynosi coś ciekawego, zwłaszcza jeśli poszukuje się w niej jakichś aromatów. Potrzebna jednak wprawa. Mi tej wprawy zabrakło, bo wieczór z Belizza *** i Belizza ***** przyniósł moją większą sympatię do tej z trzema gwiazdkami (smakoszom odpowiadała bardziej piątka). Czy kupię brandy sam? (Belizza częstował znajomy, kupione zresztą w Kaufladzie). Myślę, że warto eksperymentować z brandy zwłaszcza w kuchni i przy okazji uczyć się go pić, poznawać smak, dostrzegać niuanse. W celach kulinarnych na pewno będę miał.

Show Buttons
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Hide Buttons