Brudny ziemniak

Casa SafraNazwa: Casa Safra Terra Alta Reserva 2007

Kraj: Hiszpania

Dyskont: Biedronka

Cena: 12,99

Rodzaj: Wytrawne

Kolor: Czerwone

Opis: Cóż to jest? Nic ciekawego. Choć owoc w zapachu całkiem przyjemny, to smak nadaje się do… no dobra, co najwyżej gotowania. Wino cieniutkie, z delikatnym owocem, gdzieś nutką wanilii i mocniejszą cierpkością. Początek przyjemniejszy niż koniec. Brakuje jakiejś głębi, charakteru, czegoś więcej. Do tego po przełknięciu mam w ustach posmak… ziemniaka w niedomytym mundurku. Podziękuję i wybiorę coś innego.

1

Komentarz oceny: Słabe wino, szkoda na nie czasu.

  • Paweł

    Kupiłem z nieśmiałością… Może trafiłem jakimś przypadkiem na dobry egzemplarz. Tego nie dowiem się przez jakiś czas bo mam w planie inne winko. Ale piło się dobrze, smacznie, bez zapachów odrzucających. Dobre po prostu wino na wieczór. Troszkę za bardzo schłodziłem ale w miarę jak butelka i kieliszek łapały temperatury pokojowej robiło się ciekawiej. I ta za mała cena w stosunku do tego co było w butelce :) Zostało jeszcze tak z 1/4 więc spróbuję jutro jak smakuje to wino po lekkim „oddechu”. Nie było to kapitalne wino za małą cenę a tylko (aż?) dobre. Ale wrócę do niego na pewno. Tak z ciekawości.

  • http://winopodlupa.pl O,love

    Ta Casa, może mniej istotną w życiu jest od tamtej,ale bronić jej muszę!
    Przedwczorajsza Safra 2007 to jedna z bogatszych flaszek jakie spożywałem ostatnimi miesiącami. .Może Taki Dzień, bo kompatybilne było,ze wszech miar, z mym wyedukowanym na różności alkoholi, podniebieniem. Przede wszystkim otwarte godzinę przed konsumpcją oraz smakowane w temperaturce pokojowej, w znaczeniu co najmniej dwuznacznym. Ponieważ sceneria dawała podstawy znalazłem poszukiwane proporcje krągłości. Nie było to sztampowe 90x60x90,ale 95x70x95(to przychodzi z wiekiem)! Do tego dźwięk słodkości w Casie doda ł dojrzałego sex appealu. Mocna czwórka nawet gdyby kosztowało 5 dych!
    Łączę wyrazy bez bólu

  • http://www.blurppp.com/blog blurppp

    Mnie wino smakowało, na dodatek nie mam tu na myśli stosunku jakości do ceny. Nie jest wybitne ale jest pijalne, rześkie i ma ciut charakteru.
    Ile podniebień tyle ocen. :)

    • winopodlupa.pl

      I za to wszyscy uwielbiamy wino 😉

  • Grzegorz

    Co Wy wszyscy (blogerzy,degustatorzy) z tym „nadaje się do gotowania” ?! Jeśli jest słabe to się NIE NADAJE DO GOTOWANIA !
    Nie ma ważniejszej rzeczy w prawdziwym ‚gotowaniu’ jak WYSOKA JAKOŚĆ PRODUKTÓW ! Jeśli do wołowiny po burgundzku użyjemy sikacza nieburgundzkiego (choćby takie Casa Safra) otrzymamy mięso w sosie winnym ,co najwyżej ! Nie popełniajcie przypadkiem tego błędu i nie gotujcie na słabym/niedobrym winie ! Podczas gotowania alkohol uleci ale zostanie właśnie cały ten smak ,który sprawiał ,że wino pite solo Wam nie pasowało i dostało „1kieliszek”…
    Jesli to tylko taka przenośnia ( lepiej użyć wtedy sformułowania ” napoić zlew”) to bardzo niedobra. Ktoś niewprawiony wziąć może Wasze słowa za podpowiedź. Złą podpowiedź.

    • winopodlupa.pl

      Nie mam na tyle doświadczenia w gotowaniu, aby używać win wybitnych do gotowania. W moim przypadku to co najwyżej bigos, jakiś gulasz i wołowina i wiem, że wtedy wino, które jest gorsze w picu potrafi uzupełnić smak potrawy. Zapewne dlatego też leję go wtedy więcej. Przypadek dotyczy się też win białych. Do muli nie doleję Rieslinga, bo nadawałoby się do niczego. Jednocześnie domyślam się, że do wołowiny po burgundzku nie użyję Beaujolais mimo, że jest winem burgundzkim?

      Przyznaję rację, że my, winni blogerzy, nie powinniśmy nadużywać słów „nadaje się do gotowania”, jeśli wino kiepsko wypada w piciu. Jest to sytuacja do wytknięcia, zwłaszcza przez osoby naprawdę dobrze znające się na kuchni. Natomiast sądzę, że do codziennego gotowania, jeśli nam żal wylać wino, a nie jest beznadziejne, można śmiało użyć troszkę gorszego wina, którego za bardzo nie mamy ochoty pić. No chyba, że zamierzamy podać też wino do obiadu, to raczej powinniśmy podać to samo co do gotowania, a w przypadku kiepskiego wina będzie problem.

      To taka osobista refleksja. Niemniej dziękuje Grzegorzu za słuszna uwagę i postaram się nie powielać stwierdzenia „nadaje się do gotowania” w przypadku kiepskich win w piciu 😉

      Pozdrawiam serdecznie 😉

      • Grzegorz

        Cieszę się z wysłuchania mojego postulatu :)
        Nie miałem zamiaru sugerować ,by do potraw używać win wybitnych. Chyba szkoda by było tego ,co uleci z parą… :) Ale nie żałujmy win dobrych ,bardzo dobrych. Wzbogacą danie a nie tylko uzupełnią przestrzeń. Tym bardziej ,że jak zauważyłeś -bardzo słusznie -należałoby podać do picia to samo ,co do potrawy dodaliśmy…
        Smacznego zyczę. :)

        • winopodlupa.pl

          Grzegorzu, przeglądałem ostatnio blogi winne, rzeczywiście dużo tych naszych sugestii, że jak słabe wino to użyć do gotowania. Za dużo. Pozdrawiam!:)

Show Buttons
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Hide Buttons