Korek czy zakrętka?

Jestem fanem zakrętek. Owszem, uwielbiam rytuał wkręcania korkociągu, dźwięk wyciągania korka. A jednak jestem entuzjastą zakrętek. I mówię głośno – zakrętka nie jest zła. Zakrętka jest wręcz bardzo dobra! Dlaczego? Zakrętka:

– nie powoduje zakażenia wina na skutek zetknięcia z korkiem

– zabezpiecza butelkę przed dostępem powietrza

– jest praktyczna – otworzymy wino wszędzie

– koszt porównywalny jest z kosztem korka

Naprawdę, nie ma obawy przed zakrętką! Bo zakrętka to samo dobro dla wina. I przy okazji wygoda dla nas. Okazuje się też, że to, co dzieje się w butelce, wcale nie potrzebuje tlenu. A najmniej tlenu przepuszcza właśnie zakrętka.

Zakrętki

Korek? Jest go coraz mniej. Produkuje się coraz więcej wina, plantacje korka na Półwyspie Iberyjskim często ulegają pożarom. Poza tym pojawia się ryzyko, że korek skażony trójchloroanizolem po kontakcie z winem spowoduje tzw. wino korkowe. Można zadać pytanie: a korek syntetyczny? Korek syntetyczny to wzrost ryzyka utlenienia wina wraz długością przechowywania. Korek syntetyczny jest ok, ale dla win przechowywanych krótko.

Czy mamy wybór? Między rytuałem otwierania wina z korkiem – dźwięk, korkociąg, wąchanie korka czy mniejszym ryzykiem utraty na jakości wina ze względu na zakrętkę? Okazuje się, że wybór mamy niewielki, bo jednak wciąż dominuje korek. Natomiast mówię głośno – nie ma obawy przed zakrętką. I nigdy nie eliminujcie wina ze względu na zakrętkę.

Zdjęcia: Brett Jordan, Dudley Carr // flickr.com

  • Wilhelm Zdobywca

    Sranie w banie …. Niech żyje korek!!

Show Buttons
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Hide Buttons